Parerga

Parerga

Pamięci zmarłych KAJMANÓW

Zatrzymajmy się dzisiaj na chwilę myślą przy tych którzy nam bliscy, a których wśród nas dzisiaj już nie ma. Eugeniusz Bienias (EUGENIO) Marek Blachnicki Róża Cichy (MATKA) Tadziu Gauda (BULIK) Jurek Jakubek (ŚWISTAK) Wojtek Kossowski Olek Kowalski (ŚWINTUCH) Heniu Krzemiński (TELEWIZOR) Peter Marek (SZYBKI) Jasiu Nowak Stasiu Płaza Gosia Rutkiewicz (BABKA) Marek Winiarski (KACZOR) Andrzej Zajusz (ZAZA) Cmentarze …

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Czwarta rocznica śmierci MATKI

26 października 2016 odeszła od nas tak cicho jak się nazywała Róża Cichy. „MATKA”. Ten bezszelestny krok w inną rzeczywistość wybrała tamtego wieczoru sama prosząc nieodstępujących ją na krok w chorobie i opiekujących się nią; siostrę i dzieci by poszli nareszcie spać. Chciała sama spotkać się z przeznaczeniem, które wybrała dla siebie sama. Szanujemy jej wybór. Brakuje jednak nam jej uśmiechu. Brakuje nam …

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Aliquid fregit

Wizytując ścianę wschodnia naszej Ojczyzny, z ogólnie wiadomego obowiązku, bo tam mam meldunek i tam leżała moja karta do wolności, zaobserwowałem dziwną anomalię, lub zwyczajnie, jak by to powiedział Aurel, coś się zdupcyło.

Aliquid fregit – wydanie krytyczne

Przed tygodniem (19.07.2020) zaskoczony zostałem korespondencją otrzymaną w mailu od Rexa z prośbą o podanie do wiadomości ogólnej jego przemyśleń sformułowanych w formie felietonu.

0 komentarzy

Pamięci Piotra

Piter, bez Ciebie nie będzie już tak samo.
Zabraknie Twojego optymizmu,
Nieustającego uśmiechu,

Czytaj więcej
Czytaj więcej

0 komentarzy

KURY „WOLNEGO WYBIEGU”

Czekałam na wschód słońca, przemarznięta, owiewana wiatrem w temperaturze kilku stopni, a tu jak na złość, wszystko pokryte mgłą. Obłoki wisiały ciężko nade mną zasłaniając wioskę oraz stożkowe chaty położone poniżej. Nadzieja, że wschód słońca okaże się niezapomnianym nie miała się spełnić. Nocowaliśmy w chatach tubylców, dość wysoko, bo na 1600 m n. p. m. w wiosce indonezyjskiej WAE REBO. Tych kilka chat tworzących wioskę znajduje …

Czytaj więcej
Czytaj więcej

0 komentarzy

WŁÓCZĘGA I

Idę przed siebie w świat szeroki
Sprężystym, jędrnym, mocnym krokiem
WŁÓCZĘGA !
Sam idę. Nie chcę mieć nikogo.
Idę w słoneczne południe Dziką polną drogą.
Wyszedłem.
Nie wrócę.
Niech się co chce dzieje.

DWADZIEŚCIA LAT OD POWROTU
LAGI WŁÓCZĘGOWSKIEJ
DO WILNA

NOTATKI Z DWÓCH DNI PODRÓŻY 01.05.2010 Z Litwy przywożę do domu zawsze czarny chleb. Jest w nim coś takiego, czego nie znajduję w innym, …w innym chlebie poza granicami tego kraju. Posmarowany masłem nie potrzebuje być oblepiany serem, pomidorem czy szynką. Smakuje naturalnością natury. Smakuje wspaniale, bukietem prawdziwego chleba. I ci ludzie, których na Litwie spotykam są też tacy, jak ten czarny chleb. Czuję, że przynależą …

Czytaj więcej
Czytaj więcej

0 komentarzy

Różyczko, na pożegnanie
26.10.2016

Kochana Różyczko, kiedy przed dwudziestoma dniami spotkaliśmy się w Twoim domu, zobaczyłem w Twoich oczach pożegnanie. Nie było jednak w Twoich oczach smutku. Nie było też cierpienia. Na temat pożegnania porozumiewaliśmy się tak jak zawsze dotychczas, kiedy trzeba było coś ważnego załatwić, często bez słów, lub tylko słów urywkami. W ciągu kilku sekund rozmowy lub milczenia byłaś zawsze w stanie przekazać to co na prawdę istotne, na co inni potrzebują wiele czasu. …

Czytaj więcej
Czytaj więcej

0 komentarzy

Jedna Pilica, dwa wesela,
trzy niedoszłe pogrzeby
…i tylko jeden naprawdę martwy królik.
(2010)

Takiego spotkania na rzece jeszcze nie było. Dwa wesela, karawaniarze, koniec świata zagłuszony gradobiciem, … trzy próby samobójcze i królik, który niemalże co zmartwychwstał.I po co to komu było? Po co?Nie lepiej to i bezpieczniej pod parasole do Grecji, do Tunezji, do Turcji,… albo na Majorkę lub Bahama? Tam, za rogiem tej ulicy jest sklep, a za sklepem most. Tam, …znaczy się zamostem, musisz skręcić w prawo. Tam trafisz nad rzekę.Spotkaliśmy się, (nieumawiając), prawie co do minuty, t.j. w tym samym …

Czytaj więcej
Czytaj więcej

0 komentarzy

najnowsze wpisy: